Napisane przez: Przemek | czerwiec 5, 2007

Flirt ?

Jakiś czas temu zabrałem się do pisania tego wpisu (długo był tylko brudnopisem) – w sumie zainspirowała mnie do niego rozmowa z jedną znajomą. Rozmowa na temat “granicy flirtu”. Dialog ten w sumie skończył się na stwierdzeniu, że dla każdego z nas flirt oznacza coś innego.
Sprecyzuje swoją wizję flirtu tutaj – bo to dobre miejsce ;).

Chcąc mówić o flircie trzeba najpierw wyjaśnić, czym on właściwie jest. Nie jest to sprawa łatwa bo słowa tego raczej nie da się zamknąć w sztywnych ramach definicji. Wikipedia wyjaśnia jego znaczenie tak:

Flirt jest często określany jako okazjonalna rozmowa z nutą romantyczności, ale w rzeczywistości może się on odbyć całkowicie bez użycia słów.
Flirt to sposób traktowania poważnych rzeczy (takich jak pociąg seksualny) z niemalże oszukańczą lub samooszukańczą lekkością. Może być przyjemnie zabawny lub bardzo ekscytujący, w zależności od kontekstu.
Ludzie, którzy flirtują mogą mówić i zachowywać się w sposób, który sugeruje większą intymność niż taką, jaka jest stosowna do stopnia znajomości (lub czasu, jaki dwoje ludzi się zna), w rzeczywistości nie mówiąc ani robiąc nic niestosownego. Jednym ze sposobów, by to osiągnąć jest dać odczuć w komunikacji nutę ironii lub gry.
Flirtowanie to ważna część zalotów, często przeradza się w długoterminowe związki takie jak małżeństwo.
Słowo “flirt” pochodzi od starofrancuskiego “Conter fleurette”, co znaczy “(próbować) kusić” przez upuszczanie płatków kwiatów.

Same słowo jest lekkie, intrygujące i troszkę egzotyczne. Często też używane. Słyszy się o wiecznych flirciarach lub coś w stylu “Kolejny polityk flirtujący z ta partią”. Są perfumy “Letni Flirt”, można również wypić drinka o nazwie „Flircik”.

Flirt jest pojęciem ulotnym i chyba dokładnie nie można go sprecyzować. Flirt to rozmowa, nawiązanie kontaktu między mężczyzną a kobietą, gesty, słowa, uśmiechy i miny. Flirt to gra, rodzaj zaczepki. Flirtuje się dla przyjemności, dla towarzystwa, dla rozrywki, dla podtrzymania kontaktu. Uprawianie flirtu wcale nie musi oznaczać szukanie partnera życiowego. Bo i rzadko to oznacza.

Flirt ma wiele określeń. Może być: zaskakujący, wakacyjny, zalotny, dowcipny, niewinny, niebezpieczny, sekretny, tajemniczy, przelotny, młodzieńczy, szalony, gorący, krótki, intensywny itd. itp. Są setki określeń

Jeden mój wykładowca powiedział kiedyś: “Każdy rodzi się z predyspozycją do flirtu i całe życie ją udoskonala”.
Wsłuchując się w kobiece rozmowy da się słyszeć często “Ten gość to ma bajer!” Należy pamiętać że powtarzanie wciąż tych samych “bajerów” po pewnym czasie przestaje odnosić skutek. Lub w przypadku kobiet zbytnia niedostępność też zakańcza “Grę” ;)

Flirt jest czymś niezobowiązującym. Można flirtować z kilkoma osobami na raz. I z reguły tak właśnie się dzieje (często podświadomie, ale jednak). Nie musi się on przemieniać od razu w gorący romansik. Zasada jest jednak prosta – zbytnie zbliżenie i flirt w nici. Zostanie tylko wspomnienie dobrej zabawy i może lekki niedosyt. Tak wiec powinien trwać jak najdłużej, tak jest ciekawiej.

Flirt to swoista kurtuazja, która czasami pomaga w życiu codziennym. Komplementy topią lody. Kobiety są na nie nieco bardziej podatne ale działa to w obydwie strony. Stajemy się dla siebie uprzejmiejsi. Pani Zosia z sekretariatu udzieli nam informacji, których normalnie nie udziela. A kolega z warsztatu samochodowego załatwi nasz samochód bez kolejki.

Swoboda, pewność siebie i uprzejmość. Nawiązanie kontaktu nie jest takie trudne. Jeszcze nikogo nie obraziły miłe słowa, “dzień dobry” wypowiedziane z uśmiechem w autobusie, czy „Ślicznie dziś wyglądasz”. Wszyscy lubimy pochwały. Każdy też lubi nawiązywać nowe znajomość, prowadzić pogawędki o niczym. Mało jest jednak ludzi śmiałych, przełamujących pierwszą barierę. Flirt to bardzo pożyteczne zajęcie. Jest jak lekarstwo. Poprawia humor, sprawia, że czujemy się atrakcyjniejsi, a to dodaje sił.
Taki rodzaj zabawy dla dorosłych.
A Ty często się bawisz ? ;)


Odpowiedzi

  1. HiHi O.o – Ciesze się, że cię “inspiruję” do pisania wpisów na blogu ^^
    ciekawa wizja – taka można by powiedzieć standardowa :P.
    aż nasuwa się morał po przeczytaniu tego: “Zabawa polega na tym, żeby gonić “króliczka”, a nie żeby go złapać”
    Biźka.

  2. Przemo! Toż socjolog i psycholog, a na dodatek dziennikarz z Ciebie jest! Gratuluję, bardzo dobry tekst :).

  3. gdybym miała sie wypowiadać na forum to pewnie bym tego nie zrobila (akurat w tej sprawie) jednak tutaj jestem anonimowa(prawie)… Ja mam troche inne podejscie do flirtu, choć prawde mówiąc Twoja wizja jest dość śmiała (szczególnie że blo ten czyta pewnie wiele twoich znajomych płci żeńskiej:D).

  4. Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź na temat flirtu, pewnie dlatego , że ostatnio lubie czytać o flirtowaniu bo sama to robię.Flirt dodaje skrzydeł i dzięki temu świat staje się lepszy, trzeba tylko pamiętać o granicy bo do flirtu bardzo łatwo można przejść w romans. Ja zastanawiam się czy nie jestem uzależniona od flirtowania;)

  5. Nie każdy uśmiech oznacza flirt, nie każde spojrzenie mężczyzny na kobietę oznacza pożądanie. A przekonanie, że tak jest świadczy o tym, w jakiej kulturze żyjemy. W kulturze masowej, gdzie seks wręcz narzuca się nam na każdym kroku. Od często oglądanych reklam zaczynając. Dlatego też zwykłe kontakty z innymi ludźmi, koleżeństwo, przyjaźń, kojarzą się nam od razu flirtem. Otwórzmy oczy na normalność.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie