Wczoraj w wiadomościach podali że coraz wiecej domów mody zaczyna określać “parametry” modelek – przepisy dotyczące minimalnej wagi ciała, i wymiarów. Wiele domów mody przychuliło sie do wniosku aby modelkom, których indeks masy ciała BMI (body mass index) nie przekracza 18,5 punktu, zabronić udziału w tygodniu mody w Mediolanie. Władze Madrytu poszły o krok dalej i zakazały udziału w pokazach nie tylko zbyt chudym modelkom, lecz również nakazały usunąć ze sklepów nierealnie chude manekiny. Działanie te były spowodowane śmiercią brazylijskiej modelki chorej na anoreksję.
Prawda jest taka, że w wiekszości przyppadków za anoreksje odpowiedzialna jest szerokopojęta globalizacja. Młode dziewczyny wzorują sie na modelkach, które widzą na świoatowych wybiegach. Te z kolei mają tędęcje do chwalenia sie w jak niskie rozmiary odziezy są w stanie się “wbić”. Ostanio powstał rozmiar zero (0) – ładnie brzmi – zero. Niby mniejszego nie ma. Prawda jest taka że rozmiar zero zaprojektowany dla modelek odpowiada rozmiarom od 20 – 42 (w zależności od firmy). Firmy też dążą do tego aby ich rozmiarówki “malały” bo to prestiż wbić sie w kiecke o rozmiarze 18 bez znaczenia, że ta sama kreacja niedawno miała wiuekszy rozmiar. Wraz ze spadkiem rozmiarów ubrań spada też waga i rozmiary modelek, a co za tym idzie negatywnie wpływa to na psychikę młodych ludzi wzoruyjących się na nich. Czy tą “spiralę” da sie jeszcze zatrzymać ? Może akcje takie jak we włoszech sprawią, że na wybiegach pojawią sie modelki o normalnych kształtach, a nie kobiety na wpół przeźroczyste, których aż strach dotknac bo nie wiadomo czy sie czasem nie złamią.

Dokładnie dość wieszaków. Rzadko komu sie to podoba. Ale hollywood i wybiegi rzadzą sie swoimi prawami. Może to się kiedyś zmieni, ale ja w to watpię. Fajny blog:)
Przez: Kawaii w luty 23, 2007
o 6:04 pm
nie jestem anorektycznie chuda,a nie przesadnie szczupła, ale wiesz co? wcale nie chce taka być. Bo wszystko wzięło się od nie akceptacji samego siebie. Pozdrawiam ;-)
Przez: buraczek w luty 24, 2007
o 9:57 am
Moda…w czasach baroku choćby na topie były tylko kobiety z odpowiednią liczbą fałdeczek i warstewkami tłuszczyku :)Obecnie to wydaje się takie odległe…ale trzeba się zastanowić tak właściwie dlaczego tak jest?Media proponują nam dany typ ale to nie znaczy że my musimy go zaakceptować?Pytanie lekko retoryczne.Bo przecież my to przyjmujemy niemalże podświadomie nawet nie wiedząc w którym momęcie.Pranie mózgu zaczyna sie juz od samego dzieciństwa.Muminki-krąglutkie stworzonka czy chociażby Reksia zastąpiły Odlotowe Agentki.brrrr.Małe dziewczynki wpatrują sie w ekran i co widzą?Ulubione bohaterki ubrane w mini,o talii idealnej,które uwielbiają zakupy i podryw.Nie od dziś wiadomo ze bajki wpływają na ich małe móżdzki no i potem jest to co jest…No ale tak podsumowując.Rodzice mają coraz mnie czasu żeby doglądać tego co oglądają ich pociechy,media kreują wizerunek anorektyczek.Jak temu zaradzić?Żeby tam ktoś w górze wreszcie zaczął wpuszczać do środków masowego przekazu inne wartości a nie wygląd.Niestety czas jaki młodzi ludzie siedzą przy komputerze jest ogromny…i ciągle się powiększa :)
p.s bardzo mi się podoba poruszony temat ;]
Przez: martka w luty 27, 2007
o 8:08 am
taki jest już świad mody, sama jestem modelką i jak dziewczyna jest silna to da rade bez głodzenia się.
a artykuł typu stop anokorsji tak na prawde nic nie dają bo to projektanci dyktują warunki i to sie raczej nie zmieni.
Przez: p. w lipiec 2, 2008
o 11:31 pm