Posted by: Przemek | styczeń 2, 2008
Przeciętny zwykły “tradycyjny” monitor (CRT) wyświetlając biały kolor zużywa średnio 74W. Ten sam monitor natomiast wyświetlając kolor czarny “pożera” jedynie 59W. Jak wygląda strona główna Google każdy wie - jest biała. Naukowcy przeliczyli jakie oszczędności przyniosło by zmienienie tła googli na kolor czarny. Średnio każdego dnia strona wyszukiwarki google.com wyświetlana jest 200mln razy, a każde wyświetlenie trwa średnio 10s. Naukowcy przyjmują, że 25% (jak na moje oko to więcej) monitorów komputerów na świecie, to stare CRT, sumaryczne wyświetlanie witryny google wynosi zatem 550 000 godzin dziennie! Więc roczne światowe oszczędności tylko z tego prostego zabiegu sięgnęłyby 750MWh. Więcej informacji na temat tych badań/obliczeń znajdziecie TUTAJ.

Znalazłem energooszczędną wersje googli w internecie nazywa sie gBlack - strona ta znajduje sie pod adresem http://gblack.org/ - jest to najzwyklejsza w świecie wyszukiwarka Google tylko w czarnej bardziej nowoczesnej i co najważniejsze energooszczędnej szacie graficznej. Ustawiłem sobie tą stronę jako stronę startową. Nie chodzi mi o oszczędności, bardziej o to że elektrownie wytwarzające zużywaną przez monitory energię elektryczną są szkodliwe dla środowiska - jeśli w tak prosty sposób mogę mu mniej szkodzić to czemu by nie ! ;)
Ktoś kto zrobił gBlack zadbał o to aby pierwsze kilka wyników wyszukań było reklamkami GoogleAdsens. Ale co tam - należy mu sie za pomysł ;).
Tags: gBlack, Google, Internet
Posted by: Przemek | grudzień 24, 2007
Ortografia
Wikipedia: Ortografia (z gr. ορθο- ortho- = “poprawny” i γραφος -grafos = “piszący”) inaczej pisownia – zbiór zasad i norm regulujących sposób zapisu słów danego języka za pomocą liter alfabetu lub innych symboli. W skład zasad ortograficznych wchodzą również zasady dot. interpunkcji, natomiast typografia jest osobnym zagadnieniem.
O czym chciałbym tutaj napisać? Otóż jak każdy aktywny internauta dostaję dużo e-mailii. Niestety ale coraz więcej mailii piszą analfabeci. Pisząc analfabeta mam na myśli osobę, która w jednym zdaniu zrobi tyle błędów ortograficznych ile wyrazów zawiera owe zdanie. Często również takie osoby piszą chaotyczne maile bez ładu i składu. Taki mail daje mi dużo rozrywki intelektualnej, gdyż trzeba go przeczytać kilka razy aby zrozumieć co autor miał na myśli. Jeśli nie mam humoru na rozwiązywanie zagadek to korzystam z usług klawisza DELETE ;)
Co ciekawe - jeśli takiej osobie się zwróci uwagę, że pisze bez ładu i składu, a błędów ortograficznych jest więcej niż wyrazów to taka osoba od razu wyzywa mnie od najgorszych.
Dlaczego o tym piszę? Otóż chcę zaapelować - jeśli ktoś poświęca swój czas na przeczytanie Twojego emaila to miej na tyle szacunku dla niego i napisz porządnie emaila. Przed wysłaniem przeczytaj go jeszcze raz i ewentualnie przeredaguj trudniejsze zdania. Popraw błędy ortograficzne. I nie mów mi, że jesteś dyslektykiem. Jak robisz więcej błędów ortograficznych niż przeciętny człowiek to skorzystaj z usług jakiegokolwiek edytora tekstu mającego sprawdzanie pisowni (sam jestem dyslektykiem i właśnie tak robię - korzystam z funkcji sprawdzania pisowni oferowanej przez przeglądarkę Firefox).
Błędy ortograficzne mają to do siebie, że są zaraźliwe. Czasami ja czytam jakiś email i widzę jakiś błąd ortograficzny to zaczynam się zastanawiać jak powinno się pisać dany wyraz. A potem jeszcze mu się ten błąd ortograficzny utrwali i sam go zacznie popełniać (ostatnio staram się walczyć ze swoimi błędami więc “orty” w otrzymanych mailach i na gg wcale mi sprawy nie ułatwiają)! Dlatego staraj się nie popełniać błędów ortograficznych! Oczywiście wszystko w granicach normy - jeśli zrobisz literówkę na dłuższą partię tekstu to nic się nie stanie ale nie ma nic bardziej denerwującego niż dwa ortografy w jednym wyrazie…
Tags: e-mail, Internet, ortografia
Posted by: Przemek | grudzień 24, 2007
Zawsze w okresie przedświątecznym dostaję kilkadziesiąt e-mailii z życzeniami. I tak się zacząłem zastanawiać, czy nie wysłanie życzeń do znajomych to brak szacunku czy to właśnie wysyłanie życzeń jest brakiem szacunku. Dawniej gdy nie było internetu, to wysyłało sie kartki świąteczne jedynie do rodziny i przyjaciół (wiadomo koszt znaczka, czas potrzebny na odręczne napisanie życzeń). Dzisiaj to nie stanowi większego problemu, czy e-mail pójdzie do 10 czy 10.000 osób. Nie abym miał coś przeciwko wysyłaniu życzeń, ale jeśli wychodzę z domu na 3 godziny, wracam a tam 5 długaśnych e-mailii z życzeniami to tak naprawdę ich nie czytam a jedynie “skanuję”. Zwłaszcza ze spora część z nich to top samo bo ludzie rzadko tworzą coś swojego - z reguły używają opcji “przekaż” - przykre …
Dość sporo życzeń przychodzi od różnych firm, które tak naprawdę widzą okazję, aby się zareklamować (czasami jest bardzo natrętna świąteczna promocja, a czasami tylko link w stopce). I tu dochodzi do pewnego paradoksu: jeśli raz w życiu - 2 lata temu kupiłem jeden produkt w sklepie internetowym Y to czy oznacza to, że jestem tak wartościowym klientem, że trzeba do mnie wysłać życzenia? Przecież, jak dostaję życzenia od tej firmy to w sumie dobre 2 minuty się zastanawiam “skąd ich znam”.
Innym problemem są użytkownicy, którzy nie potrafią korzystać z programów pocztowych i ładują wszystkie adresy w pole Do zamiast UWD (BCC)…
Tags: e-mail, Internet, życzenia
Posted by: Przemek | grudzień 19, 2007

Film, który widziałem już dawno i jakiś fragment notki na jego temat leżał w “brudnopisach” od hohoho :) (od przed wakacji) . Pamiętam że byłem na nim z jedną sympatyczną znajoma i po filmie oboje mieliśmy raczej pozytywne nastawienie do pomysłu, scenariusza, muzyki, scen.
Children of Men jest filmem, który łączy w swojej fabule dwie postawy ludzi - postawę do tworzenia oraz postawę człowieka darzącego do samozagłady (właściwie to postawa całej ludzkości). Te dwie postawy przenikają się w filmie ale nacisk kładziony jest oczywiście na tę drugą. Film jest mocny, dobry i ma ten pewien niepokojący szczegół, że wszystko co w nim jest pokazane wcale nie jest aż tak bardzo nierealne czy fantastyczne. Możemy dotrzeć do tego typu rzeczywistości zadziwiająco szybko, chociaż mam nadzieję, że jednak jako rasa mamy tak samo dużo wewnętrznych mechanizmów obronnych co parcia w stronę destrukcji.
Film dobry 9/10
Tags: , Children of Men, Film, kino, recenzja
Posted by: Przemek | grudzień 19, 2007

Pod moją klawiaturę pójdzie też obejrzany przed wczoraj film (oglądałem go już jakiś czas temu ale wczoraj ponownie) Chodzi jak juz wiecie o Casino Royale (ostatnią, najnowszą cześć z serii o słynnym agencie, moim idolu James’ie Bondzie), które obejrzałem i nie rozczarowałem się, chociaż wcześniej nie byłem przekonany co do aktora wybranego do roli Jamesa Bonda. W nowym wcieleniu Bonda kilka rzeczy zwraca na siebie uwagę, rzuca się w oczy:
- film ma trochę bardziej mroczny
- James Bond trochę bardziej się brudzi, krwawi, robi błędy i ogólnie jakoś jest bardziej ludzki
- jest też mniej dystyngowany, ma trochę więcej negatywnych cech
- zdecydowanie ma i używa mniej gadżetów
- oprócz trochę za mocnych szkieł kontaktowych :)
Fabuła jest ciekawa, w sumie tylko raz poczułem, że trochę zaczynam się niecierpliwić, nudzić. Daniel Craig gra bardzo dobrze, chociaż czasami zbyt się usztywnia, ale to można zrzucić na karb charakteru postaci jaką odtwarza i tego że na pewno czuje, iż będzie porównywany do swoich bardziej lub mniej znakomitych poprzedników. Widać, że autorzy, scenarzyści filmu chcieli wnieść powiew świeżości do serii i chyba im się udało. “Casion Royale” to odważna próba zmiany wizerunku Jamesa Bonda - myślę, że udana.
Moja ocena 8,5/10
Tags: , Bond, Casino, Casino Royale, Daniel Craig, Film, James, James Bond, kino, recenzja, recenzje
Posted by: Przemek | grudzień 19, 2007
Leże i choruje, zwolnienie lekarskie do 24 grudnia więc mam czas na oglądanie filmów. W tym tygodniu obejrzałem ich już 6 (w trzy dni w sumie). Transformers leciał w “kinie Przemek” wczoraj wieczorem - ogólnie to przyjemna bajeczka i nic więcej: samochody i czołgi latają w powietrzu, same roboty ciekawie się transformują i w ostrzejszych momentach słyszalna jest mocna, gitarowa muza. Prostą jak budowa cepa fabułę zostawmy w spokoju, bo jest oczywistym, że teraz w filmach nie o to przecież chodzi ;)
Dodatkowo da się zauważyć tendencję do upychania w filmie jak największej ilości motywów tak, aby trafić pod widzów w różnym wieku. Pościgi, strzelanie, wybuchy i miseczka C dla starszych, a dla dzieciaków scena z robotami chowającymi się przed mamą bohatera. Plus mały robot Frenzy, który wydaje dziwne dźwięki, a pełni rolę podobną jak Jar Jar Binks w Gwiezdnych Wojnach czyli nadaje się jedynie na kubki lub zabawkę w McDonald’s - do filmu nie wnosi nic prócz tego że jest.
Jak dla mnie film taki w sam raz na nudny wieczór jako zabijacz czasu - moja ocena 5/10
Tags: Film, kino, recenzja, roboty, Transformers, Świat
Posted by: Przemek | grudzień 12, 2007
Dziś udało mi się wyskoczyć na Plac Bolesława Chrobrego - popularny “Pigal” aby zrobić kilka fotek tegorocznej choince, która jest świąteczną ozdobą mojego miasta Bielska-Białej. W tym roku jest wyjątkowo urzekająca. Poniżej moje pierwsze zdjęcia upublicznione zdjęcia odkąd złapałem “zajawkę” na pstrykanie fotek. (muszę poćwiczyć panowanie nad drżeniem rąk ;) )
Zapraszam do komentowania ;)
Tags: 2007, Bielsko-Biała, Choinka